Moseley, Winston

W latach 60-tych w Ameryce w salach sądowych było wiele spraw dotyczących brutalnych morderstw. Ale jedna z nich wstrząsnęła krajem mocniej niż pozostałe. Nie było to jakieś makabryczne morderstwo, wiele innych było znacznie gorszych. Ofiarą była zwykła, młoda pracująca dziewczyna. Catherine Genovese miała 28 lat i była córką włosko-amerykańskiego małżeństwa. Dzięki artykułom które ukazały się w nowojorskiej prasie, o jej śmierci dowiedziały się miliony ludzi. Jej śmierć odbiła się szerokim echem i wywołała ogromną dyskusję na temat ciemnej strony życia w wielkim mieście.

Catherine

Na przełomie lat 40 i 50-tych rodzina Genovese mieszkała na Brooklynie w Nowym Jorku. Vincent A. Genovese rozpoczął własną działalność gospodarczą. Sprzedawał płaszcze i fartuchy. Jego firma radziła sobie średnio i w 1954 razem z żoną Rachel postanowili przenieść się do New Canaan w stanie Connecticut. Zdecydowali się niedługo po tym, jak Rachel była świadkiem strzelaniny w bliskim sąsiedztwie ich domu. Mieli wtedy pięcioro dzieci. Najstarsza córka, Catherine, miała 19 lat. To właśnie ona postanowiła, że chce zostać w Nowym Jorku i spróbować żyć bardziej samodzielnie.

Catherine była atrakcyjną i otwartą dziewczyną. Lubiła muzykę latynoamerykańską i uwielbiała tańczyć. W 1954 roku ukończyła Prospect Heights High School na Brooklynie. Interesowała się historią i polityką. Potrafiła ciekawie dyskutować na wiele tematów. „Pamiętam, że uwielbiała rozmawiać o polityce i wiedziała bardzo dużo o tym, co się aktualnie dzieje. Była kobietą renesansu, interesowała się wieloma różnymi tematami.” – tak opowiadał o niej jej brat, Bill Genovese.

W 1963 roku przeniosła się do dzielnicy Queens. Wynajęła apartament na drugim piętrze budynku mieszkalnego przy Austin Street w Kew Gardens. Była to cicha i spokojna część Queens. Apartament wynajmowała razem z inną dziewczyną, Mary Ann Zielonko. Znalazła pracę jako kierownik w barze Ev’s Eleventh Hour Club, przy Jamaica Avenue i 193rd Street. Bar znajdował się około 8 km od jej mieszkania. Dojeżdżała do pracy swoim czerwonym Fiatem prawie co wieczór. Pracowała do późna, często do wczesnych godzin porannych. Nie lubiła wracać do domu gdy było ciemno, ale nie była w stanie tego uniknąć.

W weekendy jeździła do New Canaan, w odwiedziny do rodziców i rodzeństwa. Ciągle była w ruchu. Chciała odwiedzić Włochy i marzyła o tym, że kiedyś, razem z ojcem, otworzą włoską restaurację w New Canaan. Rodzice martwili się, że ich córka mieszka w Queens, ale pogodzili się z tym. To było to czego ona chciała.

Krzyk w nocy

13 marca 1964 roku, w wczesnych godzinach porannych, Catherine rozpoczęła swój ostatni powrót d domu. Około 3:15 nad ranem wysiadła z samochodu który zaparkowała kilka metrów od budynku w którym mieszkała. Gdy zamykała samochód, zauważyła że z ciemności wychodzi jakaś postać która szybko zmierza w jej kierunku.

„Gdy wysiadła z samochodu, zobaczyła mnie i zaczęła biec. Pobiegłem za nią, miałem w ręku nóż.” – tak później opowiadał o tym morderca.

Musiała być pewna, że skoro wejście do budynku jest tak blisko to za chwilę będzie bezpieczna. Ale mężczyzna był szybszy niż myślała. Na rogu Austeen Street i Lefferts Boulevard była budka telefoniczna z której można było bezpośrednio połączyć się z numerem alarmowym. Catherine mogła pobiec z tamtą stronę. Mężczyzna dogonił ją.

„Biegłem znacznie szybciej niż ona, wskoczyłem jej na plecy i dźgnąłem kilka razy nożem”.

Cathy krzyczała – „O Boże, on mnie dźgnął. Proszę, pomóżcie mi, proszę, pomóżcie mi!”

W pobliskich budynkach zapaliły się światła w niektórych oknach. Irene Frost która mieszkała przy 82-68 Austin Street słyszała wyraźnie te krzyki. Na siódmym piętrze w tym samym budynku Robert Mozer otworzył okno i obserwował to co dzieje się na chodniku.

„Hej, zostaw tą dziewczynę w spokoju!” – krzyknął Mozer.

Morderca usłyszał ten krzyk i natychmiast uciekł. Znów zapanowała cisza. Jedynym dźwiękiem był szloch młodej dziewczyny, która próbowała stanąć na nogach. W oknach zgasły światła. Cathy mocno krwawiła z ran kłutych, ale stanęła na nogach i szła w kierunku drzwi wejściowych, opierając się o ścianę budynku. Doszła do drzwi wejściowych i próbowała skupić się na tym żeby je otworzyć. W tej samej chwili pojawił się napastnik. Ponownie kilkukrotnie dźgnął ją nożem.

„Umieram! Umieram!” – krzyczała z całych sił.

Ponownie kilka światła w kilku oknach się zapaliły. Niektórzy lokatorzy otworzyli okna. Mieszkańcy starali się sprawdzić co się dzieje, będąc bezpiecznie w swoich mieszkaniach.

Napastnik pobiegł do białego Chevroleta Corviar, który był zaparkowany na pobliskim parkingu. Wydawało się że odjechał. Na szóstym piętrze budynku przy 82-40 Austin Street, Marjorie i Samuel Koshkin widzieli ten drugi atak ze swoich okien.

„Widziałem jak mężczyzna szybko podbiegł do samochodu zaparkowanego pod moim oknem. Wysiadł z niego po 5 minutach i zaczął rozglądać się po okolicy.” – tak później zeznawał Samuel. Chciał zadzwonić na policję, ale jego żona go powstrzymała.

 „Nie pozwoliłam mu. Powiedziałam mu, że do tej pory musiało być już co najmniej 30 telefonów.”

Andre Picq, dziewczyna z Francji, która mieszkała w tym samym budynku co Catherine, również słyszała wszystkie krzyki o pomoc.

„Słyszałam wołanie o pomoc, trzy razy. Widziałam dziewczynę, która leżała na chodniku i mężczyznę, pochylonego nad nią, który ją bił.”

Około 3:25 Catherine już mocno krwawiła. Nie udało się jej wejść głównym wejściem, więc spróbował dotrzeć do tylnego wejścia. Weszła do korytarza prowadzącego na 2 piętro, ale upadła na podłogę. W międzyczasie mężczyzn pojawił się po raz kolejny.

„Wróciłem, bo wiedziałem, że nie dokończyłem tego co sobie zaplanowałem.”

Szedł wzdłuż śladów krwi i spokojnie szukał swojej ofiary. Znalazł ją leżącą w kałuży krwi. Rozciął jej ubranie, biustonosz i majtki i zgwałcił. Później zabrał z jej portfela 49 dolarów.

„Dlaczego miałbym zostawić te pieniądze?”

Catherine jęczała z bólu u jego stóp. Mężczyzna pochylił się i ponownie dźgnął ją nożem. Catherine po tych ciosach zmarła.

Mężczyzna wybiegł z budynku i pobiegł do swojego samochodu. Całe zdarzenie trwało około 32 minuty.

„To morderstwo było pomysłem, który po prostu przyszedł mi do głowy, tak jak jakiś pomysł może przyjść Tobie do głowy, nie mogłem go odstawić na bok.”

Mężczyzna odjechał z miejsca zbrodni. Kilka przecznic dalej zatrzymał się na czerwonym świetle i zauważył, że w samochodzie obok, który również stał na czerwonym świetle, zasnął kierowca. Wysiadł ze swojego samochodu i obudził drugiego kierowcę i powiedział mu, żeby wrócił do domu. Później wsiadł do swojego auta i odjechał.

Catherine była jego trzecią ofiarą.

 Trzydzieści osiem

Około godziny 3:50 Karl Ross, sąsiad z bloku, wezwał policję. W ciągu trzech minut na miejsce przyjechał radiowóz. Policjanci szybko znaleźli ciało Cathy. Leżała w korytarzu na pierwszym piętrze. Została 17 razy pchnięta nożem. Obok nie leżały jej porozcinane ubrania i pusty portfel. Dzięki prawu jazdy zidentyfikowano zwłoki jako Catherine Genovese. W trakcie rutynowych czynności odnaleziono kilku świadków, w tym osobę która wezwała policję. Gdy policjanci zakończyli sprawdzanie najbliżej okolicy, okazało się, że odnaleziono 38 osób, które słyszały lub obserwowały którąś z trzech napaści.

Kew Gardens to dzielnica mieszkaniowa położona w centrum Queens, jednej z najbardziej zaludnionych dzielnic w Stanach zjednoczonych. Gdyby Queens było miastem, miałoby piąte miejsce jeśli chodzi o zaludnienie w USA. Kew Gardens zamieszkiwali przedstawiciele w większości białej klasy średniej, domy w tej okolicy w 1964 roku kosztowały od 30 do 50 tyś dolarów. Nie było to miejsce o którym można pomyśleć, że ktoś tutaj może być zamordowany i nikt nie zaoferuje mu nawet odrobiny pomocy.

„Myśleliśmy że to kłótnia kochanków”. „Szczerze mówić, to baliśmy się.” „Nie chciałam, żeby mój mąż się w to mieszał.” „Podeszliśmy do okna, żeby zobaczyć co się dzieje, ale światło w naszej sypialni utrudniało obserwację tego, co dzieje się na ulicy.” „Byłem zmęczony.” – w taki sposób tłumaczyli się świadkowie morderstwa.

„Gdybyśmy zostali wezwani, gdy napastnik zaatakował po raz pierwszy, kobieta być może nie byłaby teraz martwa.” – tak podsumował to jeden z policjantów.

Zastępca komisarza policji w Nowym Jorku, Walter Arm, powiedział, że unikanie zgłaszania przestępstw staje się coraz bardziej powszechna. Te informacje wstrząsnęły opinią publiczną. Jedna z sąsiadek tak się tłumaczyła: „Próbowałam… naprawdę próbowałam. Ale brakowało mi tchu, nie była w stanie rozmawiać przez telefon.”

Samo zabójstwo nie było spektakularne i nie zdobyło wielkiego rozgłosu. W raporcie NYCPD wspomniano o nim w kilku zdaniach:

„Karl Ross usłyszał wołanie o pomoc w swoim budynku. Zobaczył kobietę, zidentyfikowaną później jako Catherine Genovese, F-W-28 (Female-White-28 – biała kobieta, 28 lat), leżącą twarzą w dół na korytarzu. Została zabrana do QGH (Queens General Hospital) z licznymi ranami kłutymi. Stwierdzono DOA (Death-On-Arrival – martwy w chwili przybycia) i zabrano ciało do kostnicy.”

W 1964 roku w Stanach Zjednoczonych dokonano 9 360 morderstw. Przypadkowe morderstwo na ulicach Queens na nikim nie zrobił żadnego wrażenia. Na ten temat pojawiło się tylko kilka akapitów w New York Times. 27 marca The Times opublikował duży artykuł, zatytułowany „37 Who Saw Murder Didn’t Call” (37 którzy widzieli morderstwo, nie zadzwonili). Od tej chwili sprawa morderstwa Kitty Genovese zyskała wielką popularność. W Kew Gardens pojawiły się ekipy fotograficzne i dziennikarze. Wszyscy ponownie zaczęli szukać jakichkolwiek śladów.

Śledztwo

Tydzień po morderstwie 30 detektywów nadal ciężko pracowało nas sprawą morderstwa młodej dziewczyny. Odnaleziono świadka, który był w stanie podać rysopis podejrzanego. Znaleźli się również inni świadkowie, którzy dodali do opisu swoje spostrzeżenia. Sześć dni później aresztowano człowieka który włamał się do domu i chciał ukraść telewizor. Wkrótce okazało się, że to ten człowiek – Winston Moseley, lat 29.

 Moseley nigdy nie był notowany. Był żonaty, miał dwójkę dzieci i dom w Queens. Był szczupłym i niewysokim mężczyzną o ponurym wyglądzie. Pracował jako operator maszyn w Mt. Vermon w Westchester County. Nie wyglądał na człowieka, który mógłby dopuścić się napaści czy morderstwa.

Winston Moseley szybko przyznał się do zamordowania Catherine Genovese. Przyznał się także  do zamordowania dwóch innych kobiet. 20 lipca w Springfield Gardens w Queens zabił 15-letnią Barbarę Kralik. 29 lutego w South Ozone Park w Queens zastrzelił 24-letnią Annie Mae Johnson. Oba morderstwa były brutalne i mogły być powiązane z napaścią seksualną. Problem polegał na tym, że w areszcie przebywał 18-letni Alvin Mitchell, którego zatrzymano za morderstwo Barbary Kralik. Alvin Mitchell przyznał się do tego morderstwa. Moseley był jednak uparty i twardo obstawał przy tym, że to on zabił te dziewczyny.

Moseley upierał się, że kilkukrotnie strzelił do Annie Mae Johnson. „Strzeliłem jej w brzuch. Przeładowałem pistolet i strzeliłem jeszcze raz w brzuch.” Autopsja Johnson wykazała, że przyczyną śmierci były rany kłute zadane ostrym narzędziem. Po zeznaniach Moseleya, ciało Annie zostało ekshumowane i przeprowadzono drugą autopsję. Przy użyciu sprzętu rentgenowskiego znaleziono w jej ciele sześć kul. Cztery z nich zostały odzyskane. „Znalezienie tych kul uwiarygodnia zeznania Moseleya”, powiedział prokurator okręgowy Queens, Frank O’Connor.

W sprawie zabójstwa 15-letniej Barbary Kralik dostępne były próbki krwi, ale wtedy jeszcze nie było możliwości na porównanie DNA. Moseley jednak dostarczył szczegóły, które były zgodne z istniejącymi dowodami. Policjanci odetchnęli z ulgą. Mieli odpowiedniego człowieka. Nawet Sydney G. Sparrow, wyznaczony przez sąd adwokat Moseleya, wierzył w jego zeznania. „Jestem przekonany, że Moseley dokonał tych trzech zabójstw. Jest zbyt wiele rzeczy o których wiedział, a które mógł znać tylko zabójca.”

Moseley przyznał się też do innych napaści, których dokonał podczas nocnych wypraw przemierzając ulice w poszukiwaniu swoich ofiar. Powiedział, że zgwałcił i okradł wiele kobiet. Przyznał się też do wielu włamań, w tym do tego za które został aresztowany. Detektywów zainteresowały najbardziej napaści na tle seksualnym, a zwłaszcza nieudane próby gwałtu, które zgłosiło kilka kobiet. Wydawało się, że Moseley preferuje seks ze zmarłymi. Dr Oscar Diamond przeprowadził przed procesowe badania psychiatryczne Moseleya. Moseley powiedział mu, że podczas gwałcenia żywych kobiet nie czuł tego dreszczyku emocji.

Syndrom Kitty Genovese

W połowie kwietnia historia morderstwa Cathy Genovese nabrała rozpędu i rozpoczął się długi proces analizowania tego morderstwa. Dlaczego cywilizowani ludzie odwrócili się od człowieka który potrzebował pomocy? W miarę ujawniania szczegółów morderstwa stawało się jasne, że gdyby któryś z 38 świadków po prostu zadzwonił na policję już po pierwszym ataku, dziewczyna mogłaby nadal żyć. Pierwsze rany mogły nie być śmiertelne. W porę udzielona pomoc medyczna mogła uratować jej życie.

Czy świadkowie byli naprawdę tak obojętni? Niektórzy psychologowie winili media za taki stan rzeczy. Na sympozjum które odbyło się na początku kwietnia 1964 roku, psychiatra Ralph S. Banay stwierdził, że część winy ponosi telewizja. „Nie doceniamy szkód, jakie te skumulowane obrazy wyrządzają w mózgu. Natychmiastowy efekt może być urojeniowy, równoważny rodzajowi sugestii post hipnotycznej.” Ludzie stali się zdezorientowani i sparaliżowani przemocną której byli świadkami za oknem. „Byli zafascynowani dramatem, akcją, a jednocześnie nie byli do końca pewni, że to co się dzieje, dzieje się naprawdę.”

Takie wyjaśnienia pasowały do tego co zeznawali świadkowie. Twierdzili oni, że kiedy obserwowali szarpaninę na dole, myśleli że to kłótnia pomiędzy mężem i żona, albo chłopakiem i dziewczyną. Nikt nie myślał, że właśnie jest świadkiem prawdziwego morderstwa. „Myśleliśmy, że to kłótnia kochanków.” „Myślałem, że to jakaś głupia zabawa dzieciaków.”

Na sympozjum wystąpił również światowej sławy psychiatra, dr Karl Menninger. „Publiczna apatia wobec przestępczości sama w sobie jest przejawem agresywności. Ludzie odwracają się z różnych powodów, w tym z chęci ‘nieangażowania się’.”

Przytoczono także tzw. „efekt widza”. Teoria ta zakłada, że gdy liczba osób postronnych (świadków) wzrasta, to maleje prawdopodobieństwo, że któraś z tych osób pomoże osobie poszkodowanej. W konsekwencji tego, upływa wiele czasu aż ktoś jednak zacznie szukać pomocy. Inną hipotezą jest „dyfuzja odpowiedzialności”. Jest to po prostu zmniejszona odpowiedzialność własna, gdy wokół jest wiele osób, wielu świadków. Im większa ilość osób postronnych, tym mniejsza odpowiedzialność jednostki.

38 świadków nie czuło się zobowiązanych do działania, bo widzieli, że inni też obserwują to morderstwo i każdy z nich był pewny, że ktoś inny już zareagował.

Catherine Genovese miałaby większe szanse na przeżycie, gdyby została zaatakowana w obecności tylko jednego świadka.

„Chciałem ją zabić”

8 czerwca 1964 roku rozpoczął się proces Winstona Moseleya. Moseley początkowo przyznał się do wszystkiego, jednak ostatecznie jego adwokat zmienił stanowisko i wnioskował zmianę zarzutów na „niewinny z powodu niepoczytalności”. Moseley podpisał swoje zeznania, w których opowiadał o szczegółach morderstwa Cathy Genovese. Te zeznania nie pozostawiały wielu opcji obrony. W ich świetle twierdzenie o niewinności wyglądało śmiesznie. Stanowy psychiatra uznał, że Moseley jest zdrowy.

W czasie procesu zeznawało czterech mieszkańców Kew Gardens. Jedną z nich była Andre Picq. Zeznała, że widziała leżącą na ulicy Cathy. „Biedna dziewczyna wstała powoli. Słyszałam jeszcze dwa wołania o pomoc, ale już jej nie widziałam.” Robert Mozer zeznał „Krzyknąłem na niego – Hej, wynoś się stamtąd! Co robisz?! Podskoczył i uciekł jak przestraszony królik. Biegł naprawdę szybko.”

Ale to zeznania Moseleya wywołały największe poruszenie. 11 czerwca na miejsce dla świadków wezwał go jego obrońca, który miał nadzieję, że ława przysięgłych zobaczy w nim człowieka szalonego. Moseley odpowiadał spokojnym głosem na każde pytanie. Sparrow zapytał swojego klienta o poprzednie morderstwa i Moseley przyznał, że 20 lipca 1963 roku zadźgał na śmierć 15-letnią Barbarę Kralik. Przyznał się również do zastrzelenia Anne Mae Johnson, 29 lutego 1964 roku.

Powiedział, że wielokrotnie strzelał do Anne Johnson. „Zamierzałem ją zabić. Nie sądziłem, że już nie żyje, dlatego strzeliłem do niej ponownie.” Gdy przekręcił jej ciało na plecy, stwierdził że jest martwa. „Postanowiłem ją zgwałcić.” Wciągnął jej ciało do jej domu i w salonie je podpalił.

W sprawie morderstwa Kralik, Moseley powiedział że chciał wtedy ją zgwałcić, ale wystraszyła go obecność kogoś w jej domu. „Spojrzałem na nią może przez kilka sekund. Potem biłem w nią nóż. Gdy ją dźgałem, wyrwała się z uścisku. Położyłem rękę na jej ustach i dźgnąłem jeszcze kilka razy.”

W końcu przyszedł czas na opisanie morderstwa Kitty Genovese. Moseley powiedział, że tamtej nocy wyszedł na miasto żeby kogoś zabić. „Wyszedłem tej nocy z zamiarem zabicia kobiety. Kiedy tylko pojawiła się ta myśl, pozostała ze mną bez względu na to, że mogłem myśleć o czymś zupełnie innym. Miałem przy sobie nóż myśliwski który wcześniej gdzieś ukradłem.” Moseley powiedział, że szedł za Kathy od momentu w którym wysiadła z samochodu niedaleko bloku w którym mieszkała. Wtedy zaatakował po raz pierwszy. „Zanurzyłem nóż w jej plecach dwa razy. Wtedy upadła.” Zobaczył, że w budynku po drugiej stronie ulicy w oknach zapalają się światła i wrócił do swojego samochodu. „Zdałem sobie sprawę, że zaparkowałem samochód w miejscu, które było dobrze widoczne. Przestawiłem go nieco dalej.”

Moseley słyszał, że niektórzy świadkowie krzyczą w jego stronę, ale to go nie powstrzymało. Nie był zaspokojony. „Miałem przeczucie, że ten człowiek zaraz zamknie okno i wróci do łóżka. No i tak zrobił.”

Wyrok

11 czerwca obrona i oskarżenie przedstawiły swoje mowy końcowe przed ławą przysięgłych. Sidney Sparrow usilnie starał się wykazać, że jego klient był niewinny z powodu niepoczytalności. Próbował uświadomić ławnikom, że Winston Moseley był typem „Mr Jekyll i Mr Hyde.” W dzień miał normalną pracę, żonę, trójkę dzieci i żył tak jak każdy inny człowiek. W nocy zmieniał się w potwora „uzależnionego od morderstw i seksualnych szaleństw”. Stwierdził, że Moseley miał osobowość schizofreniczną i był chory psychicznie. „Czy zdrowy psychicznie człowiek kontynuuje to, co zaczął robić, gdy 10, 20, 30 czy 50 ludzi otwierało okna i krzyczało na niego, żeby przestał?”

Oskarżyciel, asystent prokuratora okręgowego, Frank Cacciatore był na to przygotowany. „Moseley był panterą, bestią, która przemierzała ulice Queens w mroku nocy.”

Przez cały ten czas Winston Moseley siedział spokojnie na swoim miejscu.

Obrady ławy przysięgłych rozpoczęło się około godziny 16:00. Budynek Sądu Najwyższego w Queens znajdował się kilka minut spacerem od Austin Street. Około 22:30 ogłoszono wyrok.

Winston Moseley został uznany winnym popełnienia morderstwa pierwszego stopnia. Moseley przyjął to stojąc bez ruchu, nie okazywał żadnych emocji.

Po ogłoszeniu wyroku zabrano go z sali sądowej, na której było około 10 osób. Większość obserwatorów myła przekonana że wyrok zapadnie w poniedziałek i postanowili wyjechać na weekend. Na Sali sądowej nie było nikogo z rodziny Genovese. „Nikt z nas nie poszedł na proces, nawet mama czy tata. Próbowaliśmy chronić rodzinę przed rozgłosem, zwłaszcza mamę. Ukrywaliśmy przed nią gazety z artykułami na ten temat.” – Bill Genovese, brat Cathy.

W poniedziałek, 15 czerwca 1964 roku, Moseley ponownie trafił na salę sądową. Tym razem była ona pełna. Oskarżenie postanowiło przedstawić inne wydarzenia, które obciążały Moseleya. Cztery kobiety zeznały, że Moseley je zaatakował. Jedną z nich pobił, drugą zgwałcił, a wszystkie cztery okradł.

Frank Cacciatore stwierdził, że kara dożywotniego pozbawienia wolności będzie pomyłka wymiaru sprawiedliwości. Po krótkiej naradzie ogłoszono wyrok – Winston Moseley został skazany na karę śmierci. Sala sądowa wybuchła radością, spontanicznymi oklaskami i wiwatami. Sędzia długo uciszał publiczność i w końcu powiedział: „Nie wierze w karę śmierci, ale kiedy widzę tego potwora, nie zawahałbym się sam pociągnąć za przełącznik!”

Więzienie

Po ogłoszeniu wyroku Winston Moseley trafił do więzienia Attica. W 1967 roku Sąd Apelacyjny Stanu Nowy Jork uznał, że podczas procesu należało brać pod uwagę zaburzenia psychiczne Moseleya. Na tej podstawie wyrok śmierci zamieniono na karę dożywotniego pozbawienia wolności.

18 marca 1968 roku, podczas rutynowego transportu więźnia do szpitala, Moseley obezwładnił strażnika i zabrał mu jego broń. Uciekł i ukrył się w domu należącego do małżeństwa Kulaga. Przez 3 dni nikt go nie zauważył. 21 marca właściciele odkryli jego obecność i wtedy Moseley zatrzymał ich jako zakładników. Związał i zakneblował mężczyznę i na jego oczach zgwałcił jego żonę. Później ukradł im samochód i odjechał w nieznane.

22 marca Moseley włamał się do kolejnego domu i tam przez dwie godziny przetrzymywał kobietę i jej córkę. Później uwolnił je, nie zrobił im żadnej krzywdy. Gdy na miejsce przyjechała policja, po półgodzinnych negocjacjach Winston Moseley poddał się. Dodatkowo został skazany na dwie 15-letnie kary pozbawienia wolności.

Wrócił do więzienia Attica. Wtedy zdał sobie sprawę, że już nigdy nie wyjdzie na wolność. „Więzienie w obecnej formie jest z natury złym miejsce, w którym podstępnie i systematycznie pracuje się nad zniszczeniem osób uwięzionych.”

Był w więzieniu w 1971 roku, kiedy wybuchły tam zamieszki. Zginęło wtedy 10 strażników i 29 więźniów. „Przeszedłem przez próbę ognia i śmierci. Rebelia w Attice w 1971 roku mocno mnie dotknęła. Ślubowałem wtedy, że zamierzam wejść na właściwą drogę i naprawić swoje dawne przewinienia.”

W 1977 roku napisał długi list do redakcji The Times. O morderstwie Kitty Genovese wspomniał w ten sposób: „Zbrodnia ta była tragiczna, ale przysłużyła się społeczeństwu. Wezwała je do pomocy dla swoich członków, którzy byli w niebezpieczeństwie.” Redaktorzy postanowili opublikować cały artykuł z fragmentami listu. Pisali o Moseleyu: „Człowiek, który zabił Kitty Genovese w Queens w 1964 roku już nie istnieje. Pojawiła się nowa, zupełnie inna osoba. Winston Moseley postanowił i był zdecydowany robić rzeczy konstruktywne a nie destrukcyjne.”  

Moseley zdawał sobie sprawę, że z czasem będzie mógł starać się o zwolnienie warunkowe. Skoncentrował się na tym by je uzyskać. Zaczął czytać książki z więziennej biblioteki, a także dostał się na studia. Pod koniec lat 70-tych stał się jednym z pierwszych więźniów w stanie Nowy Jork, którzy uzyskali tytuł ukończenia studiów. Moseley uzyskał tytuł licencjata socjologii na Uniwersytecie Niagara.

W latach 1984-1995 kilkukrotnie stawał przed komisją do spraw zwolnień warunkowych. Każde z tych wystąpień było co najmniej dziwne. Moseley przedstawiał siebie jako ofiarę. „Dla ofiary na zewnątrz jest to jednorazowa sprawa, która trwa jedną godzinę lub jedną minutę. Dla osoby która została złapana, jest to wieczność. (…) Ludzie rzeczywiście zabijają innych ludzi, gdy ich czasami napadają.” Na jednym z przesłuchań Moseley przyznał, że napisał list do rodziny Genovese w którym przepraszał ich, za „niedogodności które spowodował”. Członkowie rodziny z całą stanowczością zaprzeczyli, że otrzymali jakikolwiek list i stwierdzili, że nie życzą sobie tego typu kontaktu.

W 1995 roku wydawało się, że Moseley mógł znaleźć sposób by wyjść z więzienia. Odwołał się do sądu federalnego i prosił o nowy proces. Moseley twierdził, że jego adwokat, Sidney Sparrow, mógł mieć konflikt interesów podczas jego procesu. Sparrow wcześniej reprezentował Catherine Genovese w sprawie drobnego zarzutu dotyczącego hazardu. Na tej podstawie Moseley uznał, że Sparrow nie powinien reprezentować go w sprawie, w której został oskarżony o morderstwo tej dziewczyny.

W czasie wstępnej rozprawy na sali sądowej pojawili się członkowie rodziny Genovese. Byli tam trzej bracia, Vince, Frank i Bill, a także siostra Susan. Bill stracił obie nogi podczas wojny w Wietnamie. 13 listopada 1995 roku sędzia federalny odrzucił wniosek o nowy proces.

Kolejne przesłuchanie w sprawie zwolnienia warunkowego odbyło się 13 marca 2008 roku. Moseley nadal wykazywał niewielką skruchę z powodu zabójstwa i ponownie odmówiono zwolnienia warunkowego.

W listopadzie 2015 roku odbyło się osiemnaste przesłuchanie w sprawie zwolnienia warunkowego, które zakończyło się niepomyślnie dla Moseleya.
28 marca 2016 roku Winston Moseley zmarł w więzieniu w wieku 81 lat.

Jeśli podobał Ci się ten tekst to może warto docenić naszą pracę i wesprzeć nas na Patronite (kiknij tutaj). Dziękujemy 🙂

przygotował Michał, na podstawie tekstu Marka Gado
(CrimeLibrary.com)