Stan, Colleen *

Uprowadzenie

W czwartek, 19 maja 1977 roku, 20-letnia Colleen Stan postanowiła odwiedzić swoją przyjaciółkę. Wyruszyła z Eugene w Oregonie. Jej przyjaciółka mieszkała w Westwood, miasteczku oddalonym o prawie 650 km, w stanie Północna Kalifornia. Colleen nie miała samochodu, nie miała także pieniędzy na autobus. Postanowił skorzystać z autostopu.

Mimo tego, że cztery lata wcześniej Edmund Kemper porywał i mordował autostopowiczki, młode kobiety nadal chętnie korzystały z tej formy transportu. W latach 70-tych podróżowanie autostopem było sposobem na życie, częścią młodzieżowej wolności.

Colleen pomyślała, że bez problemu znajdzie kogoś kto podwiezie ją do sąsiedniego stanu. Nie spodziewała się jednak, że na którymś etapie podróży, ludzie którzy zabiorą ją do samochodu, nie będą chcieli jej wypuścić. Nie planowali jej zabić, chodziło im o coś innego.

Początki podróży były obiecujące. Dziewczyna szybko zatrzymywała kolejne samochody i po południu była już 550 km od swojego domu. Dotarła do miasteczka Red Bluff. Do celu brakowało już mniej niż 100 kilometrów. Colleen oczywiście przyglądała się osobom które się zatrzymywały, starała się je ocenić. Dwa razy odmówiła wejścia do samochodu ponieważ uznała, że ta podróż może nie być bezpieczna. W końcu zatrzymał się niebieski Dodge Colt. W środku siedział mężczyzna, kobieta i dziecko. Wydawało się, że już bardziej bezpiecznego towarzystwa nie można było oczekiwać. Byli to młodzi, dobrze ubrani i przyjaźni ludzie, więc Colleen bez większego zastanowienia wskoczyła na tylne siedzenie.

Po krótkiej chwili, podczas rozmowy, okazało się, że ta trójka to rodzina Hookerów. Przez jakiś czas prowadzili miłą rozmowę, ale Colleen zauważyła, że Cameron Hooker, który kierował samochodem, ciągle się jej przygląda przez tylne lusterko. Ta ciągła obserwacja nieco ją zdenerwowała. Po około pół godzinie jazdy dziewczyna poprosiła o zatrzymanie się na stacji benzynowej. Chciała skorzystać z toalety. Przez chwilę czuła, że wszystko w niej krzyczy, żeby uciec stamtąd i już nigdy nie wsiąść do tego samochodu. Po chwili uspokoiła się i wróciła do auta. Była pewna, że ten mężczyzna nie zrobi jej nic złego, na oczach swojej żony i dziecka. Gdy wsiadła do samochodu dostała batonika.

Przejechali niespełna kilometr, gdy Colleen znów zauważyła jakieś podejrzane zachowanie. Małżeństwo wspomniało, że znajdują się niedaleko jakichś niesamowitych lodowych jaskiń i chcieliby nieco zboczyć z trasy i je zobaczyć. Dziewczyna zgodziła się i Cameron skręcił w polną drogę. Gdy dojechał na środek pustkowia, zatrzymał samochód i zgasił silnik. Jego żona Janice już wiedziała po co się tu zatrzymali. Wzięła dziecko na ręce i wysiadła z samochodu.

Nagle Colleen poczuła ostrze noża przystawione do jej szyi. Cameron poprosił ją, żeby wysiadła z samochodu i podniosła ręce do góry. Zapytał ją, czy zrobi wszystko co tylko jej rozkaże. Dziewczyna była przerażona i dała pozytywną odpowiedź. Po chwili Cameron związał jej ręce, na oczach zawiązał jej opaskę i zakneblował usta.

Chwilę później Cameron założył na nią wielką skrzynię ze sklejki, od pasa w górę. Skrzynia miała podwójne, wygłuszone ścianki. W środku była przegroda z otworem na szyję, który był dosyć ciasny i utrudniał oddychanie. Dziewczyna znajdowała się w całkowitej ciemności. Cameron wepchnął dziewczynę do samochodu i przykrył ją czymś ciężkim, przypominającym śpiwór, który zabrała ze sobą. Gdy auto znów ruszyło, Colleen domyśliła się, że Janice z dzieckiem wsiedli z powrotem. Poczuła, że zjeżdżają w dół, krętą i wyboistą drogą.

Zatrzymali się w barze szybkiej obsługi i zjedli obiad. Colleen czekała w strachu co dalej ją spotka. Zastanawiała się, czy zobaczy jeszcze swoją rodzinę i przyjaciół. Po chwili poczuła, że samochód znów ruszył i po pewnym czasie ponownie się zatrzymał. Cameron otworzył drzwi i kazał jej wysiąść z samochodu, po czym zaprowadził ją do domu.

W środku zdjął z niej pudło i zaprowadził do piwnicy. Na dole kazał jej stanąć na pojemniku na lód. Musiała unieść ręce nad głowę i Cameron przywiązał je skórzanym paskiem do rur pod sufitem. Po chwili zaczął ją powoli rozbierać. Dziewczyna nadal miała opaskę na oczach. Gdy zdjął z niej całe ubranie, wyciągnął spod niej pojemnik i teraz dziewczyna wisiała w powietrzu, przywiązana do rur. Zaczęła wierzgać i krzyczeć. Cameron powiedział jej, że jeśli nie przestanie krzyczeć to przetnie jej struny głosowe. Zabrzmiało to tak, jakby miał w tym duże doświadczenie.

Cameron wyszedł z piwnicy, ale po chwili wrócił. Zaczął ją uderzać czymś co sprawiało ból zarówno z przodu jak i z tyłu. Dziewczyna zaczęła ponownie krzyczeć i wzywać pomocy. Im bardziej krzyczała, tym mocniej była bita. Zdała sobie sprawę, że Cameron bił ją pejczem. Po dłuższej chwili mężczyzna znów wyszedł z piwnicy. Przez szczelinę w opasce na oczy dziewczyna zobaczyła, że na podłodze leży magazyn pornograficzny z nagą kobietą, powieszoną w taki sam sposób jak ona.

Nie było chwili wytchnienia. Cameron był tak podniecony swoim podbojem i posiadaniem niewolnicy, że wyszedł z piwnicy i po chwili wrócił tam z żoną. Oboje szybko zdjęli ubrania i zaczęli uprawiać seks tuż obok wiszącej Colleen. To był dla niej koszmar. Nigdy nie słyszała o ludziach zdolnych do takich zachowań i nie mogła zrozumieć czym sobie zasłużyła na to co ją właśnie spotkało.

Po zakończonym stosunku, Cameron zdjął dziewczynę ze skórzanego paska. Miała zdrętwiałe ręce i całe ciało ją bolało. Mężczyzna kazał jej usiąść w kolejnym pudełku, które po chwili zamknął. Ono również było bardzo ciasne. Dziewczyna nie mogła się poruszyć i miała duże trudności z oddychaniem. Na głowę ponownie założył jej mniejsze pudełko. Była teraz całkowicie unieruchomiona. Znów zaczęła krzyczeć. Cameron założył na jej klatkę piersiową skórzany pasek i mocno go zacisnął. Dzięki temu nie mogła złapać oddechu i przestała krzyczeć. W takiej pozycji zostawił ją na całą noc.

Za zamkniętymi drzwiami

W małym i spokojnym miasteczku Red Bluff w Kalifornii, Cameron i Janice Hooker niczym szczególnym się nie wyróżniali. Codziennie wychodzili do i wracali z pracy jak inni, robili zakupy jak inni, generalnie trzymali się z boku. Cameron pracował w miejscowym tartaku i był uważany za solidnego pracownika. W 1976 roku przy 1140 Oak Street wynajęli dom od starszego małżeństwa Leddy. Państwo Leddy mieszkali po sąsiedzku i uważali, że Cameron i Janice są po prostu miłym, młodym małżeństwem które postanowiło tu założyć rodzinę. Nie wiedzieli skąd Hookerowie pochodzą. Cameron lepiej radził sobie z pracą niż z nawiązywaniem nowych znajomości. Cztery lata wcześniej ukończył szkołę średnią w tym mieście i znalazł pracę w Diamond Lands Corporation. W 1973 roku poznał 15-letnią Janice. Dziewczyna chorowała na epilepsję. Cameron zauważył, że Janice bardzo łatwo ulegała wszystkim jego prośbom. Najwyraźniej chciała mieć mężczyznę za wszelką cenę.

Cameron był uzależniony od brutalnej pornografii. Niewiele wysiłku kosztowało go namówienie Janice na to, żeby się rozebrała i żeby pozwoliła mu przywiązać ją nagą do drzewa. Nie było to dla niej komfortowe, ale nagrodą była czułość z jego strony. Ich dziwaczne akty seksualne wkrótce stały się rutyną. Małżeństwem zostali w 1975 roku. Po ślubie Cameron poczuł się naprawdę bezpiecznie i pozwalał sobie na wszystko co tylko przyszło mu do głowy. Od teraz Janice należała do niego i stała się partnerką w realizacji fantazji seksualnych.

Roy Hazelwood i Ann Burgess przeprowadzili badania na 20 kobietach, które były partnerkami sadystów seksualnych. Badania te wykazały, że fantazje sadysty seksualnego stopniowo stają się wspólnymi fantazjami. To czego pragnie mężczyzna motywuje oboje partnerów. W miarę jak mężczyzna izoluje swoją partnerkę, staje się ona coraz bardziej od niego zależna i  niezdolna do wyrażenia swojego zdania.

„Ważne jest żeby zrozumieć, że rytualny i heteroseksualny sadysta uważa, że wszystkie kobiety są z natury złe. Konsekwentnie do tego, jeśli tacy mężczyźni chcą udowodnić swoją hipotezę, wybierają miłe kobiety z klasy średniej, które pozornie wydają się normalne.” Mężczyźni ci wykorzystują słabości kobiety by zmienić ją w uległą wspólniczkę.

Wyglądało na to, że tak właśnie było w małżeństwie Hookerów. Cameron był dominatorem, a Janice robiła wszystko czego on chciał. Jeśli się sprzeciwiała, mężczyzna groził, że ją zabije. Janice zdawała sobie sprawę, że mógł te groźby spełnić.

Tacy mężczyźni szybko męczą się i nudzą uległością swoich partnerek i zaczynają szukać kogoś nowego, bardziej podniecającego. Cameron chciał mieć młodą niewolnicę i chciał żeby Janice pomogła mu ją zdobyć. Kobiety w takich związkach obawiają się, że stracą miłość i zainteresowanie partnera, więc zgadzają się na taką rolę. Jest jeszcze jeden plus takiej sytuacji. Pojawia się możliwość zmniejszenia swojej udręki, jeśli parter znajdzie sobie nowy obiekt do realizacji swoich fantazji seksualnych. Janice postawiła jednak jeden warunek. Chciała mieć dziecko. Cameron zaakceptował taką umowę i od tej pory mógł robić wszystko na co tylko miał ochotę.

Od tego momentu zaczął obmyślać plan działania. Musiał wymyśleć jak złapać dziewczynę i zabrać ją do domu w ten sposób, żeby nikt tego nie zauważył i nikt nie usłyszał jej ewentualnych krzyków. Zaprojektował i wykonał kilka rodzajów skrzynek i pudeł, które później wykorzystał przy porwaniu Colleen Stan. W międzyczasie Janice zaszła w ciążę, urodziła dziecko i większość swojej uwagi poświęcała właśnie jemu. Mijały miesiące i wydawało się, że Cameron porzucił swoje marzenia, zapomniał o nich. On wykorzystał ten czas żeby wszystko przygotować. Gdy uznał że jest gotowy, zabrał Janice i dziecko do samochodu i ruszyli na poszukiwania odpowiedniej dziewczyny, która miała być pierwszą z wielu niewolnic seksualnych.

Czarna, ponura otchłań

Gdy nastał ranek, Colleen była wyczerpana. Przez całą noc prawie w ogóle nie spała. W piwnicy pojawił się Cameron. Zdjął z niej pojemnik na głowę i otworzył drugi pojemnik w którym była unieruchomiona. Dziewczyna odetchnęła z ulgą, ale nadal nie wiedziała co ją czeka.

Pod koniec dnia przyniósł posiłek – ziemniaki i wodę. Gdy zjadła, powiesił ją na rurach i ponownie założył pudełko na głowę. Ponownie wyszedł i nie widziała kiedy wróci i jakie ma dalsze plany. Gdy wrócił, zdjął ją z rur i pozwolił skorzystać z toalety. Później przypiął ją do stojaka i w takiej pozycji pozostała nieruchomo przez kolejne kilka godzin.

Kolejnego dnia ponownie pozwolił jej coś zjeść. Cameron zmusił ją do wypicia wody i zjedzenia kanapek z pastą jajeczną. Dziewczyna zjadła jedną kanapkę. W piwnicy było gorąco i duszno i Colleen nie czuła się już głodna. Cameron zdenerwował się i powiedział, że powinna być mu wdzięczna. Kolejny raz zaprotestowała przeciwko zjedzeniu kolejnej kanapki, ale szybko zrozumiała, że niewolnica musi robić to co jej każą, bez względu na to jak się czuje.

Za jej nieposłuszeństwo Cameron ponownie powiesił ją na rurach i biczował do momentu w którym zemdlała. Później rozpiął skórzany pasek. Dziewczyna nadal nie była głodna, ale zmusiła się do zjedzenia kanapki. Cameron ucieszył się, że wykonała jego polecenie, związał ją, założył pudełko na głowę i wyszedł z piwnicy. Colleen ucieszyła się, że w końcu została sama.

Tak miały wyglądać jej kolejne dni: jeden posiłek w ciągu dnia, tortury, odosobnienie i niepewność.

Poszukiwana

Colleen nie dawała znaku życia od czterech dni. Jej przyjaciele z Eugene skontaktowali się z całą jej rodziną, ale nikt nie wiedział gdzie ona jest. Rodzice dziewczyny dowiedzieli się, że planowała odwiedzić przyjaciółkę w Westwood. Gdy do niej zadzwonili, okazało się, że ona także nie wie co się stało. Colleen zwykle utrzymywała stały kontakt z rodzicami, więc 23 maja zgłosili jej zaginięcie. Miała 170 cm wzrostu, ważyła około 60 kilogramów. Miała długie, proste brązowe włosy i niebieskie oczy. Rodzice dziewczyny rozwiedli się i ponownie wstąpili w związki małżeńskie. Sama Colleen w wieku 17 lat wyszła za mąż za 22-letniego Toma i razem zamieszkali w Ohio. Jej małżeństwo trwało nieco ponad rok. Później wróciła do domu żeby ukończyć szkołę średnią i zamieszkała z przyjaciółmi, którzy stali się jej rodziną zastępczą.

Tom Smith był pierwszym z podejrzanych. Niewiele o nim wiedziano, poza tym że pochodził z Ohio. Po rozpadzie ich małżeństwa mężczyzna w ogóle nie interesował się Colleen, więc nie było powodu by podejrzewać, że to on ją uprowadził.

Rodzina przeczuwała, że stało się coś złego. Jenise, jej siostra, powiedziała, że Colleen nigdy nie pozwoliłaby sobie na to, by ktoś z rodziny się o nią w jakikolwiek sposób martwił. Zawsze informowała swoich rodziców o tym gdzie przebywa lub gdzie się wybiera. Jenise uważała, że ktoś mógł ją zabić lub porwać. Matka Colleen często dzwoniła do biura szeryfa w Eugene, ale policjanci nie mieli żadnych nowych informacji.

The Company

W miarę upływu czasu Colleen coraz rzadziej widywała Janice i jej dziecko. Przez większość dnia była przykuta łańcuchami, miała opaskę na oczach i leżała naga na stojaku. Cameron przychodził często, głównie po to by bić ją pejczem. Czasami robił jej zdjęcia które sam wywoływał. Od czasu do czasu bywał bardziej brutalny. Wkładał głowę dziewczyny do pojemnika z wodą i podtapiał do momentu w którym traciła przytomność. Dziewczyna zastanawiała się, czy któregoś dnia Cameron nie posunie się dalej i jej nie zabije. Często pytała go, kiedy zamierza ją wypuścić. Odpowiadał zawsze tak samo – „wkrótce”.

Mimo realizacji swoich dziwnych fantazji, Cameron wiedział, że ciągłe trzymanie dziewczyny przykutej do stojaka może zaszkodzić jej zdrowiu. Musiał wymyśleć inny sposób by nadal ją kontrolować. Przez 10 dni pracował nad dużym pudłem, które przypominało trumnę. Do pudła włożył śpiwór. Związał ją łańcuchami, zatkał jej uszy i wsadził do pudła. Zamknął wieko i dziewczyna miała tam przebywać do czasu, aż znów będzie mu potrzebna.

Cała ta sytuacja trwała ponad miesiąc. Przez cały ten czas Colleen nie mogła się umyć. Schudła ponad 20 kilogramów i przestała miesiączkować. Mieszkała teraz w ciasnym pudle i zaczęła się do tego przyzwyczajać. Cameron zainstalował dmuchawę wtłaczającą powietrze do środka. Colleen po pewnym czasie umiała określać porę dnia na podstawie temperatury powietrza wdmuchiwanego do środka.

Cameron odwiedzają coraz częściej i spędzał z nią więcej czasu. Dla urozmaicenia tortur używał lampy halogenowej którą przypalał jej skórę. Często też raził ją prądem. Czasami ją dusił. Od samego początku główną atrakcją było biczowanie. Wszystko co z nią robił mocno go podniecało. Pod koniec każdego spotkania molestował ją, ale nigdy nie odbywał z nią stosunków seksualnych.

Pod schodami zbudował małe pomieszczenie w którym czasami zamykał dziewczynę. Gdy była w środku, zdejmował jej opaskę z oczu i kazał łuskać orzechy. To była jej mała strefa wolności. Mogła się swobodnie poruszać w tym malutkim pomieszczeniu.

Mijały kolejne miesiące i Colleen skończyła 21 lat. Swoje urodziny, a także święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok spędziła zamknięta w „trumnie”. Po wielu miesiącach poddawania się torturom nadal nie wiedziała czy Cameron kiedykolwiek ją wypuści, albo czy w ogóle uda się jej uciec.

Cameron kupował nielegalne sadomasochistyczne czasopismo „Inside News”. W gazecie ze stycznia 1978 roku ukazał się artykuł zatytułowany „Sprzedają swoją duszę i ciało po podpisaniu kontraktu niewolniczego”.

Cameron wpadł na pewien pomysł. Zaczął tworzyć coś w rodzaju kontraktu, który mógłby być uznany za legalny i wiążący obie strony. W kontrakcie dał dziewczynie imię „K”, a sam podpisał się fałszywym nazwiskiem „Michael Powers”. Pod koniec miesiąca przedstawił jej gotowy dokument, który miała podpisać. Powiedział jej, że jeśli tego nie zrobi, to on sam podpisze za nią ten papier, ale ona bardzo pożałuje, że odmówiła własnoręcznego podpisu. Dziewczyna zgodziła się.

Cameron opisał w nim zasady, których miała przestrzegać, a jej podpis oznaczał, że się na to zgadza. Od teraz miała się do niego zwracać per „Pan” i przez cały czas miała być gotowa, by go zadowolić. Jeśli nie będzie się do tego stosować, Cameron nie będzie mógł trzymać jej u siebie. Będzie musiał ją oddać komuś innemu. Colleen mogła trafić do kogoś, kto mógłby nie być tak miły jak Cameron.

Cameron powiedział jej, że zapłacił 1,5 tyś dolarów żeby zarejestrować ją w czymś co nazywało się „The Slave Company”. Oczywiście kłamał. Wyjaśnił jej, że ludzie z tej firmy cały czas ich obserwowali i założyli podsłuch w ich domu. Wiedzieli kim są krewni Colleen i mogliby zrobić im krzywdę gdyby dziewczyna nie była posłuszna. Janice również była jego niewolnicą. Gdyby któraś z nich próbowała uciec, to karą byłoby przybicie rąk do belki i powieszenie pod sufitem na wiele dni.

„Zawsze miał coś na poparcie swoich opowieści i po prostu wierzyłam mu.”

Colleen była więziona przez siedem lat. Warunki zmieniały się zgodnie z nowymi pomysłami Camerona. Dziewczyna nauczyła się wyłączać emocje. „Im bardziej grałam w jego grę, tym było lepiej dla mnie. Jeśli stawiałam opór, było znacznie gorzej.” Nauczyła się, że błaganie o litość tylko go denerwowało, więc przestała to robić. W jego obecności nigdy nie płakała, nie chciała żeby wiedział co ona czuje. Wykorzystywała swoją wyobraźnię, żeby znaleźć się w innym miejscu. Ale każdego dnia była brutalnie przywoływana z powrotem.

Niewolnica

W końcu Cameron pozwolił Colleen chodzić po domu. Od teraz nazywana była swoim nowym, niewolniczym imieniem „K”. Dziewczyna musiała wykonywać wszystkie domowe czynności, gotować, sprzątać, zmywać naczynia itp. Gdy tylko Cameron krzyknął „Uwaga!”, Colleen musiała porzucić dotychczasowe zajęcie, rozebrać się do naga, stanąć na palcach i rękami oprzeć się o górną framugę drzwi między jadalnią a salonem.

Zawsze miała na sobie obrożę i była zaopatrzona w kartę rejestracyjną. Cameron powiedział jej, że taką kartę przysłała firma zajmująca się niewolnikami. Cameron opowiadał jej straszliwe historie o tym co spotkało niewolników którzy nie byli posłuszni. Twierdził, że jednej dziewczynie lutownicą wypalono cały język, kolejnej urwano rękę, a jeszcze innej tylko palce u dłoni.

Pewnej nocy Cameron zabrał Colleen do swojej sypialni. Janice miała brać udział w tej orgii, ale w końcu zrezygnowała i przeniosła się do innego pokoju. Tej nocy Cameron po raz pierwszy zgwałcił swoją niewolnicę. Później już regularnie uprawiał z nią seks.

Z biegiem czasu Cameron był coraz bardziej pewny, że dziewczyna nie ucieknie. Pozwalał jej spędzać więcej czasu w pomieszczeniu pod schodami, bez żadnej kontroli. Mogła tam nawet czasami spać. Niestety te luksusy nie trwały długo. Hookerzy przenieśli się do przyczepy kampingowej, która zapewniała im więcej prywatności. W przyczepie było zdecydowanie mniej miejsca. Cameron zaprojektował i wykonał kolejną, wentylowaną skrzynię, która znajdowała się pod jego wodnym łóżkiem. Był to nowy dom Colleen, ale tym razem Cameron pozwolił jej korzystać z basenu szpitalnego. Podobnie jak więźniowie pod specjalnym nadzorem, Colleen mogła wychodzić ze skrzyni na godzinę dziennie. Miała wtedy czas na umycie zębów, mogła zjeść posiłek, opróżnić basen i czasem mogła też umyć włosy.

Jedynym wytchnieniem była praca na zewnątrz, na podwórku, w dni w których Cameron nie pracował. Mężczyzna ciągle wtedy ją obserwował i ostrzegał, że firma również ją obserwuje i znajdzie ją, gdy tylko spróbuje uciec. Sąsiedzi którzy ją widywali i nawet z nią rozmawiali, byli pewni, że jest opiekunką dziecka Hookerów. Nigdy nikogo nie poprosiła o pomoc. Po pewnym czasie mogła nawet pobiegać po okolicy, ale zawsze wracała do przyczepy.

Mieszkając pod łóżkiem wodnym, Colleen słyszała wszystko co działo się na nim i wokół niego. Słyszała jak uprawiają seks, a także słyszała odgłosy narodzin drugiego dziecka. Nie była żadnej prywatności, ani dla niej, ani dla Janice. Cameron decydował o wszystkim.

Przeważnie Colleen wykonywała wszystkie polecenia bez słowa, ale czasem w czymś się pomyliła. Wtedy czekała ją kara, najczęściej w formie rażenia prądem. Kable elektryczne zostawiały na jej ciele małe blizny, które z czasem zaczęły działać na jej korzyść.

Dziwne rozluźnienie

Przed kolejnymi świętami Bożego Narodzenia Colleen poprosiła, żeby Cameron kupił jej Biblię. Mężczyzna zgodził się na to. W każdej wolnej chwili dziewczyna zagłębiała się w jej tekst. Cameron nadał opowiadał jej o firmie z niewolnikami i robił różne rzeczy które miały pogłębić jego władzę nad nią. Przekuł jej wargi sromowe i powiedział, że zrobił to w celach „identyfikacyjnych”. Poza tym według niego kolczyk w tym miejscu symbolizuje obrączkę ślubną i miał nadzieję, że kiedyś Colleen zostanie matką jego dzieci.

Trzy lata po porwaniu, w 1980 roku, Cameron pozwolił Colleen wyjść na jeden wieczór do baru w towarzystwie Janice. Kobiety wypiły po kilka drinków, poznały kilku mężczyzn. Za zgodą Camerona Janice nawiązała z jednym z nich romans.

Gdy Janice straciła pracę Cameron postanowił, że wykorzysta swoją niewolnicę do zarabiania pieniędzy. Codziennie wywoził ją do Reno i innych sąsiednich miast. Dziewczyna żebrała na ulicach. Było to dla niej bardzo upokarzające, ale nie miała wyboru. Nigdy nie wykorzystała tej okazji żeby poprosić o pomoc.

Po pewnym czasie Janice znalazła pracę i Colleen zostawała wtedy sama w domu, gdzie miała opiekować się dziećmi. Ponownie miała szansę żeby wykorzystać to do ucieczki lub wezwania pomocy, ale nic z tym nie zrobiła. W nocy Cameron przykuwał ją do toalety i tam spała na podłodze. Było jej ciężko, ale z pewnością lepiej niż w skrzyni pod łóżkiem.

Janice mogła przynosić pracę do domu i często tak robiła, wykorzystując do pomocy Colleen. Kobiety często się kłóciły. Janice była zazdrosna o to, że Cameron zbyt dużo czasu poświęca swojej młodej niewolnicy. Chciała, żeby Cameron pozwolił Colleen odejść. Po pewnym czasie Cameron postanowił, że Janice rzuci pracę i zajmie się dziećmi, a Colleen wróciła do życia w skrzyni pod łóżkiem.

Mężczyzna przekonał dziewczynę, że zapłacił 30 tyś dolarów firmie od niewolników w zamian za zapewnienie jej pełniej ochrony. Było to dla niego duże wyzwanie finansowe i Colleen powinna być posłuszna i nie sprawiać kłopotów. Ponownie przypomniał jej, że firma umieściła wszędzie podsłuchy. Podsłuchiwali nawet członków jej rodziny, żeby mieć pewność, że nie skontaktuje się z nimi i nie poprosi o pomoc.

Pewnego dnia Cameron wpadł na pomysł, żeby pokazać dziewczynie jej miejsce w szeregu. Wyjął pistolet i kazał jej przystawić sobie do szyi. Dziewczyna nie wiedziała czy broń jest naładowana. Cameron kazał pociągnąć za spust, co posłusznie wykonała. Usłyszała tylko pusty, metaliczny dźwięk. Bardzo się wystraszyła i teraz już wiedziała, że Cameron pewnego dnia może ją zabić. Mężczyzna powiedział, żeby pożegnała się ze wszystkimi znanymi sąsiadami i powiedziała im, że wraca do Kalifornii. Sąsiedzi nie wiedzieli, że dziewczyna ponownie wraca do zamknięcia w przyczepie.

Colleen tęskniła za rodziną. Cameron w ramach nagrody za posłuszeństwo pozwolił napisać jej trzy listy do rodziny i dać im znać że żyje. Przed wysłaniem listów dokładnie sprawdził co w nich napisała. Pozwolił jej także raz zadzwonić do domu i nawet zgodził się zorganizować wizytę w jej domu. Powiedział jej, że firma bardzo rzadko zgadza się na takie coś i będzie to dokładnie monitorować.

Cały tydzień przed wyjazdem dziewczyna spędziła w skrzyni. Cameron uprzedził ją, że przed wyjazdem firma może poddać ją różnym testom. Opowiedział jej o możliwej wizycie w muzeum szkieletów zbiegłych niewolników. Ostatecznie, według niego, firma zrezygnowała z takiego testowania, ale nikomu nie mogła powiedzieć w jakiej sytuacji się znajduje.

20 marca 1981 roku, trzy i pół roku po uprowadzeniu, Cameron uprzedził Colleen, że podczas wizyty ma przedstawić go jako programistę komputerowego i swojego chłopaka. W końcu wyruszyli w podróż do jej rodziców.

Ojciec dziewczyny był bardzo zaskoczony jej wizytą. Zwrócił uwagę na jej zabiedzony i zmęczony wygląd. Cameron nawet nie zaczekał aż zostanie przedstawiony i zostawił dziewczynę samą. Ojciec i siostry obawiali się, że wcześniej ją czymś urazili i dlatego wyjechała bez słowa, więc podczas wizyty bardzo uważali co mówią i jak się zachowują. Nie zadawali zbyt wielu pytań. Colleen bardzo cieszyła się że mogła ich zobaczyć. Nie wiedziała ile czasu tam spędzi, dlatego cieszyła się każdą minutą spędzoną z rodziną.

„Nie dała żadnego znaku życia, nie dała żadnej informacji gdzie była ani dokąd zamierza się udać. Wszyscy baliśmy się usiąść i z nią o tym porozmawiać. Baliśmy się, że znów ją stracimy.”

Następnego ranka Colleen poszła odwiedzić matkę, która mieszkała kilka przecznic dalej. Matka zabrała ją do kościoła i później obie odwiedziły innych krewnych. I na tym wizyta się skończyła. Zadzwonił „Mike” i powiedział, że wkrótce po nią przyjedzie. Postanowił skrócić jej wizytę do 24 godzin.

Gdy Cameron po nią przyjechał, został przedstawiony jako jej narzeczony. Jej siostra zrobiła jej zdjęcie i pomyślała, że Colleen wygląda na szczęśliwą. Nie miała pojęcia jak bardzo ta dziewczyna chciała ją błagać o pomoc.

Czas odejść

Czas kiedy Colleen miała trochę swobody dobiegł końca. Cameron zamknął ją ponownie w skrzyni i przebywała tam przez kolejne 3 lata. Raz udało jej się wyważyć wieko, ale wystraszyła się konsekwencji i przyznała się do tego Cameronowi. Nie poniosła za to kary. Mężczyzna naprawił wieko i dziewczyna znów trafiła do skrzyni.

Jej stan fizyczny znacznie się pogorszył. Wypadła jej większość włosów i ponownie straciła na wadze. Cameron cieszył się, że ma swoją niewolnicę, ale jej stan fizyczny już go nie zadowalał. Pewnego razu stwierdził, że chce mieć więcej niewolnic i oznaczało to, że będzie potrzebował dla nich więcej miejsca. Postanowił wykopać lochy. Colleen miała mu pomagać w kopaniu wielkiego dołu na podwórku, przed przyczepą w której mieszkali. Po zakończeniu prac ziemnych, Cameron położył podłogę i wymurował ściany. Budowę zakończył w listopadzie 1983 roku. Od tego czasu zamieszkała tam Colleen. Po pierwszej ulewie to nowe „mieszkanie” zostało zalane i Cameron z powrotem przeniósł Colleen do skrzyni.

Z każdym kolejnym miesiącem narastało coś, na co Cameron w ogóle nie zwracał uwagi. Janice nie podobało się to, że jej mąż regularnie sypia ze swoją niewolnicą. Kobieta zaczęła często czytać Biblię, to ją uspokajało. Im więcej czytała, tym większy odczuwała wstyd z powodu tego co działo się w jej domu.

Colleen skończyła 27 rok życia. Od siedmiu lat mieszkała z Cameronem i Janice i przyzwyczaiła się do tego. Nie miała już nadziei że coś się zmieni. Po pewnym czasie znów dostała trochę swobody, Cameron nawet pozwolił jej pracować w motelu King’s Lodge. Mężczyzna powiedział jej, że dodatkowe pieniądze przeznaczy na zakup małego domku w pobliżu, w którym będzie mogła zamieszkać.

Janice zaczęła coraz częściej chodzić do kościoła, czasami razem z Colleen. Cameron również czytał Biblię, ale tylko po to by podkreślać posiadanie dwóch kobiet. Mówił, że właśnie tego chciał Bóg, łącznie ze wspólnymi orgiami które znów zaczęli uprawiać, na jego wyraźne żądanie. Często wspominał historię Abrahama, Sary i Hagar z Księgi Rodzaju.

Janice wiedziała jednak, że to co robią jest złe. Zwróciła się do pastora Franka Dabneya i członków kościoła o poradę. Nie powiedziała całej prawdy, przedstawiła ich sytuację jako trójkąt miłosny. Wszyscy powiedzieli jej jednogłośnie, że Bóg nie pochwala takiego zachowania. Te uwagi poruszyły nią i zaczęła opracowywać plan.

9 sierpnia 1984 roku Janice podwiozła Colleen do motelu. Podczas jazdy powiedziała jej, że nie ma żadnej firmy zarządzającej niewolnikami, nie ma żadnego kontraktu. Wszystko to było kłamstwem. Colleen wysłuchała tego ze spokojem i uświadomiła sobie, że od tej pory już nic nie łączy jej z Cameronem. Dziewczyna porzuciła pracę w hotelu i wróciła z Janice do domu. Została tam jeszcze jedną noc, ale poprosiła Camerona by pozwolił jej i Janice spać osobno. Mężczyzna niczego nie podejrzewał i zgodził się na to. Kobiety wykorzystały ten czas na opracowanie planu ucieczki. Colleen miała na zawsze opuścić ich dom następnego dnia, gdy Cameron wyjedzie do pracy.

Następnego dnia Colleen zadzwoniła do swojego ojca i poprosiła o wysłanie pieniędzy na bilet autobusowy. Chciała wrócić do domu. Mając bilet w ręku zadzwoniła do Camerona i powiedziała mu, że wie o wszystkich kłamstwach i oznajmiła mu, że odchodzi. Mężczyzna płakał i błagał ją żeby została. Tym razem, po raz pierwszy, go nie posłuchała. Po siedmiu latach mogła w końcu wyrwać się z  niewoli i zacząć życie od nowa.

„Wsiadłam do autobusu i odjechałam.”

Prawda wychodzi na jaw

Colleen wróciła do rodziców. Nikomu z rodziny i z władz nie powiedziała o tym, co przeszła. Nadal utrzymywała kontakt telefoniczny z Janice Hooker. Janice prosiła ją, żeby o niczym nikomu nie mówiła, przynajmniej do czasu aż ona sama postanowi co dalej zrobić. Kobieta bała się swojego męża, ale mimo tego postanowiła od niego uciec.

Po ucieczce Colleen, Cameron i Janice przez jakiś czas nie mieszkali razem, ale później wrócili do siebie. Szybko zaczęli pozbywać się wszelkich śladów świadczących o obecności Colleen w ich domu. Za każdym razem gdy dziewczyna dzwoniła do Janice, Cameron błagał ją żeby do nich wróciła. W każdej z tych rozmów zapewniała ich, że nie zgłosi sprawy na policję.

Z czasem Colleen coraz śmielej rozmawiała z rodzicami o swojej przeszłości. Oni też coraz śmielej zachęcali ją, żeby o wszystkim opowiedziała na policji. Wkrótce jej kuzyni nękali Hookerów telefonami z pogróżkami. Podczas kolejnej rozmowy z Cameronem, Colleen powiedziała mu, że będzie się za niego modliła, żeby zawrócił z drogi pełnej grzechu. Do tej pory dziewczyna nie zrobiła niczego więcej.

Janice w końcu zdecydowała się odejść od Camerona na dobre. Strach i poczucie winy bardzo jej dokuczały. Bardzo potrzebowała z kimś porozmawiać i zdecydowała się na recepcjonistkę w przychodni lekarskiej. Kobiety rozmawiały przez ponad dwie godziny i recepcjonistka myślała, że to Janice prosi o pomoc. Kobieta namawiała Janice, żeby wyrzuciła z siebie wszystko to co ją dręczy i wtedy Janice opowiedziała jej cała prawdę. Po tej rozmowie była mocno oszołomiona. Nie wiedziała jaka przyszłość czeka jej dwójkę dzieci. Przerażona i przestraszona poszła prosto do pastora Dabneya i ponownie opowiedziała mu całą prawdę. Pastor, mocno wstrząśnięty, za zgodą kobiety zadzwonił na policję.

Do kościoła przyjechał detektyw Al Shamblin. Janice podczas rozmowy z detektywem przyznała, że Cameron miał związek z zaginięciem w 1976 roku Marie Elizabeth Spannhake, młodej kobiety mieszkającej w okolicy. Janice znała jej pseudonim – Marliz – i dokładnie opisała jej wygląd.

Prokuratorzy wiedzieli że będą potrzebowali pomocy Janice przy postawieniu Cameronowi jakichkolwiek zarzutów. Zaproponowali kobiecie uniknięcie odpowiedzialności w zamian za współpracę. Janice zgodziła się na to i szczegółowo opowiedziała, jak wyglądało uprowadzenie Spannhake. Początek wyglądał podobnie do porwania Colleen, ale w pewnym momencie Cameron strzelił dziewczynie w brzuch i później ją udusił. Janice pamiętała, że zanim pozbył się ciała, Cameron długo jechał samochodem. Mimo jej pomocy, policji nie udało się znaleźć ciała uprowadzonej dziewczyny.

Później kobieta opowiedziała o porwaniu Colleen i o tym w jak jej mąż zrobił pranie mózgu tej dziewczynie. Wszystko po to, by mieć nad nią kontrolę. Podawała więcej szczegółów, przyznała się nawet, że pomagała niszczyć dowody. Po tych zeznaniach detektywi wyruszyli w teren.

Jeden zespół zajął się przesłuchiwaniem sąsiadów. Wszyscy zgodnie mówili, że Cameron to „miły”, „normalny” i „o dobrym usposobieniu” człowiek. Al Shamblin pojechał do Riverside żeby porozmawiać z Colleen. Stwierdził, że dziewczyna odpowiada przytomnie i jest pomocna, ale jednocześnie jest bardzo oderwana od rzeczywistości. Dziewczyna potwierdziła wersję Janice. Zastępca prokuratora okręgowego, Christina McGuire, uważała, że problemem dla sądu może być to, że Colleen miała wiele czasu i okazji do ucieczki, a także to, że po dotarciu do Riverside nie zgłosiła sprawy na policję.

Podczas przeglądania przez nią notatnika zabranego z przyczepy Camerona, ze środka wypadło zdjęcie. Na zdjęciu była karta papieru z kontraktem niewolniczym. Janice zeznała, że ten dokument został zniszczony. Zdjęcie to nie oryginał, ale w zupełności wystarczy jako mocny dowód przeciwko Cameronowi. Znaleziono także zdjęcia, na których Janice wisiała i była związana na różne sposoby. Podczas kolejnej rozmowy kobieta powiedziała, że Cameron prześladował i poszukiwał więcej kobiet z których chciał zrobić kolejne niewolnice. Znaleziono kolejne dwie rolki kliszy fotograficznej, które nie były jeszcze wywołane. Zawierały ona zdjęcia, na których Colleen była naga i przywiązana do belki pod sufitem, albo łańcuchami do stojaka.

Cameron Hooker został aresztowany 18 listopada 1984 roku. Jego obrońcą został Roland Papendick.

Oskarżenie

Cameron został aresztowany i oskarżony o porwanie, gwałt, sodomię i kilku innych, lżejszych zarzutów. O wszystkim poinformowano media i wkrótce ta sprawa nabrała dużego, ogólnokrajowego rozgłosu. Wielu sąsiadów Camerona nie mogło uwierzyć, że ten człowiek był zdolny do takich czynów. W ogóle nie zaskoczyło ich to, że Cameron do niczego się nie przyznawał.

Prokuratura zdawała sobie sprawę, że w przypadku porwania doszło już do przedawnienia. Tego typu sprawy ulegają przedawnieniu po trzech latach, a tutaj porwanie miało miejsce ponad siedem lat temu. Ponadto obrona twierdziła, że Colleen dobrowolnie przebywała z Hookerami, a Janice wydała męża tylko dlatego, że była zazdrosna o Colleen.

Obrona miała jeszcze jednego „sprzymierzeńca”. Była nią sama pokrzywdzona. Colleen podczas przesłuchań zachowywała się bardzo spokojnie i w ogóle nie sprawiała osoby która chciałaby się w jakiś sposób zemścić. Takie zachowanie tylko uwiarygodniało twierdzenia obrony. Mimo wszystko, sędzia uznał, że zebrane dowody są wystarczające żeby doszło do procesu.

Podczas przeszukiwania obu domów w których mieszkali Hookerowie, policjanci znaleźli pejcze, skórzane kajdanki, pasy, liny, drewniane pudła do zakładania na głowę i haki w suficie. Wszystko to potwierdzało zeznania Colleen. Znaleziono także bardzo duże ilości magazynów z brutalną, sadystyczną pornografią.

Wkrótce pojawiły się porównania z inną porwaną 19-latką, Patricią Hearts. Patricia w 1974 roku pomagała swoim porywaczom w napadach na banki. Podczas obrony tej dziewczyny w sądzie nie udało się udowodnić, że przeszła pranie mózgu. Podobnie mogło być podczas procesu Camerona. McGuire przeprowadził konsultacje z sześcioma ekspertami. Wśród nich był dr Donald Lunde, który później został zatrudniony przez obrońców. Po długim namyśle McGuire zdecydowała się na zatrudnienie dr Chrisa Hatchera. Pracował on nad skutkami terroryzmu, badał sprawę Świątyni Ludu w Jonestown i napisał wiele artykułów na temat psychologii zakładników.

McGuire musiała dowiedzieć się o wszystkim przez co przeszła Colleen. Najbardziej kłopotliwym dla prokuratury było nagranie na którym Colleen powiedziała, że kocha Camerona. McGuire nie była zadowolona z tego powodu, ale w sumie udało im się zrobić jakiś postęp. Wspólnie ustalili oś czasu i kolejność wydarzeń na przestrzeni tych siedmiu lat. Obejrzeli wszystkie fotografie, sprawdzili w jaki sposób Cameron używał skrzynie i inne urządzenia. Colleen przez cały ten czas nie była prawie w ogóle zaangażowana.

Wobec nacisków ze strony hrabstwa, że proces może być zbyt kosztowny, McGuire musiała wysłuchać propozycji Papendicka na temat ewentualnej ugody. Papendick opierał swoją propozycję na tym, że według niego akty seksualne odbywały się za obopólną zgodą. McGuire bardzo chciała doprowadzić do procesu i skazać Camerona i nie zgodziła się na ugodę.

Papendick starał się jeszcze odroczyć proces ale w końcu ustalono datę rozprawy. Cameron Hooker stanął przed ławą przysięgłych 24 września 1894 roku, w Sądzie Najwyższym Hrabstwa San Mateo w Redwood City. Sędzią był Clarence B. Knight. Postawiono mu 16 zarzutów, między innymi: porwanie ze szczególnym okrucieństwem z użyciem noża, siedem gwałtów, jeden wymuszony stosunek oralny, jeden wymuszony stosunek z penetracją obcym przedmiotem, jedną sodomię, nielegalne zatrzymanie i przetrzymywanie, dwa uprowadzenia w celu stworzenia nielegalnego związku.

Oskarżenie zaczęło swoją mowę wstępną. McGuire nawiązała do historii poruszonej w jednym z ulubionych filmów Camerona, „The Story of O”. Film oparty na książce o tym samym tytule, to dramat erotyczny, opowiadający o młodej kobiecie porwanej przez swojego sadystycznego „Pana”. Kobieta stała się jego niewolnicą seksualną i była zniewolona do tego stopnia, że była gotowa popełnić samobójstwo na życzenie swojego „Pana”. McGuire miała nadzieję, że ta historia pozwoli zrozumieć, że można kogoś zniewolić i zmienić do tego stopnia, że straci własną wolę. Cameron Hooker złamał wolę Colleen.

Przedstawiciele obrony kładli duży nacisk na to, że wszystko odbywało się za obopólną zgodą i Colleen z Cameronem tworzyli związek.

Pierwszym świadkiem oskarżenia była Janice. Odpowiadała na pytania znacznie żywiej i chętniej niż podczas przesłuchania, zapewne dlatego, że teraz nie była już pod wpływem leków. Opowiedziała cały plan Camerona, zeznała o fikcyjnej firmie zarządzającej niewolnikami, wspomniała na temat kontraktu niewolniczego i o pejczach. Przyznała się również do zniszczenia większości dowodów. Opowiedziała także o planach zbudowania lochu i chęci pozyskania przez Camerona kolejnych niewolnic.

Sędzia i ławnicy zobaczyli duże zdjęcia które wywołano z klisz w laboratoriach FBI. Pokazano również kolekcję zdjęć i magazynów pornograficznych należącą do Camerona. Na salę wniesiono również skrzynię którą Colleen miała na głowie podczas porwania, a także skrzynię w której przebywała pod łóżkiem.

Przed procesem kilka osób sprawdziło w jakich warunkach przebywała Colleen i weszło do tej skrzyni. Podczas procesu zrobili to także niektórzy członkowie ławy przysięgłych. Było tam niewygodnie i niekomfortowo. McGuire była zdenerwowana już po kilku chwilach spędzonych w skrzyni. Nie mogła sobie wyobrazić żeby wytrzymać w środku przez trzy lata.

Colleen również usiadła na miejscu dla przesłuchiwanych i z widocznym trudem opowiedziała o tym, co ją spotkało. Ławnicy i reporterzy mieli równie trudne zadanie żeby uwierzyć w tę historię.

Na salę sądową zaproszono kobietę o podobnej posturze co Colleen i założono na jej głowę drewnianą skrzynię. Wszyscy ławnicy było oszołomieni tym widokiem. Opowiadanie o tym i słuchanie nie było tak dramatyczne jak zobaczenie tego na żywo.

McGuire poświęciła dużo czasu na omówienie kontaktów Colleen z sąsiadami i przyjaciółmi. Wspomniała o firmie zarządzającej niewolnikami i o tym, że Colleen wierzyła w jej istnienie i bardzo się jej bała. Chciała, żeby przysięgli zrozumieli, że to co wyglądało jak wolność, było specyficzną formą niewoli opartej na strachu przed ucieczką. Colleen nosiła na sobie niewidzialne łańcuchy.

Bonnie Sue Martin, siostra Colleen, zeznała na temat wyglądu siostry podczas jej odwiedzin w 1981 roku. Dzięki temu ławnicy mogli usłyszeć jak dobrze i zdrowo wyglądała wtedy Colleen. Oczywiście, dobrze i zdrowo w porównaniu z tym jak wyglądała teraz. Widać było ile ta dziewczyna musiała wycierpieć.

Dr Michael J. Vovakes zeznał, że blizny które znajdują się na kostkach u nóg i nadgarstkach są pamiątkami po wiązaniu Colleen. Opisał również ślady poparzeń po rażeniu prądem i przekłute wargi sromowe dziewczyny.

Później zeznawał psycholog Chris Hatcher. Człowiek ten miał ogromne doświadczenie w tego typu sprawach. Opisał on przysięgłym jak działa kontrola nad umysłem. Omówił zachowania sadomasochistyczne, a także osobowości dominujące i uległe. Szczególnie zwrócił uwagę na wzrost podniecenia u „Pana”, który chce, żeby ktoś podporządkował się jego zachciankom. Następnie psycholog opisał jak nagłe porwanie, grożenie śmiercią, przebywanie w ciasnym i ciemnym pomieszczeniu, które zakłóca rytm dnia, przemoc fizyczna, utrata kontroli nad swoim organizmem i brak komunikacji z innymi wpłynęły na załamanie się woli Colleen. Po zbadaniu miejsca w którym przebywała dziewczyna i przeprowadzeniu z nią szczegółowych rozmów Chris Hatcher stwierdził, że Colleen została zmuszona do zamieszkania z Hookerami. Zmieniono jej wartości, tożsamość i cały sposób patrzenia na świat.

W trakcie procesu wspominano o zjawisku znanym jako syndrom sztokholmski. Występuje on w specyficznych warunkach silnego stresu podczas przebywania w niewoli, gdzie mogą być stosowane tortury i panuje wysoki stopień niepewności. Najbardziej podatne na ten syndrom są ofiary porwań, maltretowani małżonkowie i torturowani więźniowie. Porwana osoba wydaje się być w pewnym stopniu związana ze swoim porywaczem, a nawet zgadza się na znęcanie i niewolę. Osoba ta może wyrażać swoje uczucia w zaskakujący sposób.

Według ekspertów którzy badali to zjawisko, porwana osoba przestaje okazywać emocje, dzięki czemu może uniknąć dalszych tortur. Potem poddaje się wszystkim czynnościom, żeby tylko zadowolić porywacza. Jeśli w ten sposób porywacz zaspokoi wszystkie swoje potrzeby, to porwana osoba może odczuwać wdzięczność, graniczącą z pozytywnym uczuciem.

Takie osoby stają się podatne na sugestie, a gdy ich własny świat skurczy się do tego dzielonego tylko z porywaczem, mogą nawet okazywać współczucie. Zaczynają się identyfikować z porywaczem, nie widząc możliwości ucieczki jest im łatwiej podporządkować się. Stają się takie do tego stopnia, że zachowują się tak, jakby pokochały porywacza. W ten sposób próbują zapewnić sobie maksymalny komfort i bezpieczeństwo.

Hatcher wykorzystał pornografię Camerona, żeby pokazać w jaki sposób ze zwykłej dziewczyny chciał stworzyć niewolnicę seksualną.

Gdy przyszła kolej na zadawanie pytań ze strony obrońcy, Papendick osiągnął niewiele. Hatcher był ekspertem w swojej dziedzinie i po kilku pytaniach Papendick zrezygnował z dalszego ich zadawania. Postanowił poczekać na swojego eksperta.

Na tym zakończono przesłuchiwanie świadków oskarżenia.

Obrona

W piątek, 18 października, na miejscu dla świadków stanął Cameron Hooker. Miał teraz okazję by opowiedzieć swoją wersję wydarzeń. Przyznał się do porwania Colleen, opowiedział także o swoich fantazjach na temat niewolników i zniewolenia. Próbował zjednać sobie przysięgłych opowieściami, że Colleen była chora po odstawieniu narkotyków i Cameron bardzo się o nią martwił. Stwierdził, że dziewczyna się w nim zakochała, a on tylko otoczył ją troską.

Następnie Cameron opowiedział, jak znalazł w pewnym czasopiśmie „kontrakt niewolniczy”. Zeznał, że wspominał kilka razy Colleen o firmie zajmującej się niewolnikami. Stwierdził także, że wszystkie stosunki seksualne między nimi były za obopólną zgodą, podobnie jak wszystkie zdjęcia które jej wykonał.

Później obrona wyciągnęła kilka mocnych argumentów. Po tym jak Colleen odeszła od Camerona i Janice, przeprowadziła z nimi łącznie 29 rozmów telefonicznych. Jedna z tych rozmów trwała ponad godzinę. Papendick stwierdził, że takie zachowanie świadczyło o przywiązaniu jakie Colleen do nich czuła. Cameron oświadczył, że jego żona była zazdrosna o jego związek z Colleen. Często był świadkiem kłótni obu kobiet.

Papendick wierzył, że jeśli uda się skłonić ławę przysięgłych do rozpatrywania tylko jednego zarzutu, porwania, to Cameron uniknie kary, ponieważ ta sprawa uległa już przedawnieniu. Jego plan polegał na tym, by pokazać, że to Janice była zazdrosna o Colleen, co sprawiło że kobieta odwróciła się od męża i złożyła fałszywe zeznania. Wspomniał o tym, że obie kobiety często wychodziły do baru lub wyjeżdżały na wycieczki. Następnie przedstawił stos listów, które Colleen napisała do Camerona. W listach dziewczyna swobodnie wyrażała swoją miłość do niego i pisała, że chciałby mieć z nim dzieci.

„Wydaje mi się, że z każdym dniem coraz bardziej się w Tobie zakochuję.”

Pisała także, że nie  chce go opuszczać.

McGuire nie wiedziała o istnieniu tych listów. Gdy później rozmawiała o tym z Colleen, dziewczyna stwierdziła, że po prostu o nich zapomniała. Powiedziała, że Cameron kazał jej napisać te listy i ze strachu to zrobiła.

„Mówiłam mu, że go kocham, ponieważ im lepiej go traktowałam, tym lepiej on traktował mnie.”

Ujawnienie listów poważnie zaszkodziło prokuraturze, podobnie jak fakt, że Colleen była z wizytą u rodziców. McGuire musiała się sporo nagimnastykować, żeby jakoś to wszystko wytłumaczyć.

Kolejnym świadkiem był dr Lunde, profesor kliniczny psychiatrii na uniwersytecie Stanford University Medical School. Lunde pracował przy sprawie Patty Hearts, a także przy wielu innych sprawach związanymi z niewolą. Profesor odrzucił pomysł z praniem mózgu. Nie sądził, że jest jakaś niewidzialna bariera psychologiczna, którą można otoczyć ludzi i sprawić, żeby nie odeszli. Profesor wyjaśnił też przysięgłym na czym polega perswazja pod przymusem, ale zbyt często używał terminologii prawniczej i został upomniany przez sędziego. Lunde użył innych słów, stwierdził, że długotrwałe pozostawanie w bezruchu powoduje mimowolne skurcze mięśni. Przez to miał na myśli, że Colleen kłamała na temat swojej udręki.

McGuire odpowiedziała na to, że Colleen wykonywała dużo fizycznych zadań, pracowała w ogrodzie i kopała doły pod przyszłe lochy. Zwróciła uwagę, że dr Lunde, a którym rozmawiała przed procesem, nie zbadał dokładnie sprawy i nigdy osobiście nie rozmawiał z Colleen ani z Janice. Zapoznał się jedynie z raportem, który przygotował dr Hatcher, wysłuchał nagrań z przesłuchań i osobiście rozmawiał z Cameronem. Z niczego nie sporządził swojego raportu. Nie pamiętał też, że w swoich notatkach często używał słowa „złamany”. Teraz nawet nie rozumiał znaczenia tego słowa. Po kolejnych uwagach ze strony sędziego, dr Lunde stracił nieco pewności siebie.

Po pięciu tygodniach procesu, 25 października obrona zakończyła przesłuchania swoich świadków. W mowach końcowych McGuire skupiła się na porwaniu, gwałtach, napaści na tle seksualnym. Papendick z kolei mocno podkreślał rozmowy telefoniczne, wizytę w domu rodzinnym i listy miłosne napisane przez Colleen. McGuire stwierdziła, że Colleen była niewolnicą, Papendick natomiast uważał, że jej wszystkie działania były dobrowolne.

Ława przysięgłych przez trzy dni jeszcze raz przeglądała materiał dowodowy i dyskutowała o problemach. 1 listopada ogłoszony wyrok.

Cameron Hooker został uznany winnym między innymi porwania, gwałtu i innych przestępstw o podłożu seksualnym. Mężczyzna słuchając ogłoszenia wyroku nie okazywał żadnych uczuć.

22 listopada Cameron został skazany na kolejne kary za inne przestępstwa seksualne, w sumie było to 60 lat pozbawienia wolności. Za porwanie został skazany na pozbawienie wolności od roku do 25 lat, za napaść z nożem od 5 do 10 lat. Gdyby musiał odsiedzieć wszystkie wyroki w maksymalnym wymiarze, w więzieniu spędziły 104 lata. Jego adwokat natychmiast złożył apelację.

Na konferencji prasowej Colleen wyraziła radość, że Cameron Hooker już nigdy nie skrzywdzi nikogo tak jak skrzywdził ją. To był jej główny cel i dlatego też zgodziła się na udział w procesie.

Kobieta nadal czuła się słaba, ale żyła dalej. Znalazła pracę, zaczęła też chodzić na terapię. Rozpoczęła naukę w szkole, chciała uzyskać dyplom księgowej. W końcu udało jej się pogodzić z tym co ją spotkało i znalazła sposób by czuć się lepiej. Wyszła za mąż, urodziła córkę, ale później się rozwiodła. Później miała kolejne nieudane związki. Jej córka również nie uniknęła kłopotów i obecnie przebywa w więzieniu.

Colleen została wolontariuszką w telefonie zaufania dla ofiar przemocy domowej i przemocy seksualnej. Zaczęła też ostrzegać młodych ludzi przed zagrożeniami związanymi z podróżowaniem autostopem.

„Moje życie teraz niewiele różni się od życia innych ludzi, tak myślę.”

Janice powróciła do swojego panieńskiego nazwiska – Lashley. Została pomocnikiem pracownika socjalnego i pracuje jako specjalistka od zdrowia psychicznego. Colleen Stan również zmieniła nazwisko. Obie kobiety nadal mieszkają w Kalifornii ale nie utrzymują ze sobą żadnych kontaktów.

Wszelkie apelacje w sprawie Camerona Hookera zostały odrzucone i mężczyzna nadal przebywa w więzieniu. Pierwszy termin zwolnienia warunkowego został wyznaczony na 2013 rok. Kalifornijski program zwolnień warunkowych dla osób starszych przesunął ten termin na 2015 rok. Wniosek z zwolnienie warunkowe został odrzucony i Cameron będzie mógł go ponownie złożyć w 2030 roku. Pod koniec 2022 roku ma ponownie stanąć przed sądem, gdzie będzie rozpatrywane to, czy zostanie uznany jako groźny przestępca seksualny. Gdyby dostał taki status, mógłby zostać przeniesiony do szpitala stanowego i poddany leczeniu.

Jeśli podobał Ci się ten tekst to może warto docenić naszą pracę i wesprzeć nas na Patronite (kiknij tutaj). Dziękujemy 🙂

przygotował Michał, na podstawie tekstu Katherine Ramsland (CrimeLibrary.com)